Noc Świętego Brykcjusza
Późna jesień nad Bałtykiem niesie ze sobą chłód i mrok, który w średniowieczu miał wymiar nie tylko fizyczny, ale i symboliczny. W nocy z 12 na 13 listopada 1308 roku, w wigilię dnia świętego Brykcjusza, nad grodem gdańskim rozegrały się wydarzenia, które na stulecia zdefiniowały układ sił w Europie Środkowej. Łuna pożarów trawiących drewnianą zabudowę podgrodzia i krzyk mordowanych obrońców stały się ponurym zwiastunem nowej ery, ery dominacji Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. To, co zaczęło się jako militarna odsiecz sojusznika, zakończyło się jedną z najbardziej kontrowersyjnych masakr średniowiecza i aneksją, która odcięła Królestwo Polskie od morza na ponad 150 lat.
Dla współczesnego obserwatora historia ta jest fascynującym studium realpolitik, w którym pobożność miesza się z bezwzględnym pragmatyzmem, a miecz służy do szerzeniu wiary, oraz budowaniu potęgi ekonomicznej. Zakon Krzyżacki, wypierając z Gdańska polską załogę i pacyfikując niemieckie mieszczaństwo zdobył strategiczny przyczółek. Położył fundamenty pod pierwsze w Europie nowożytnej zbiurokratyzowane państwo terytorialne, które wkrótce stało się handlowym gigantem Ligi Hanzeatyckiej, kontrolującym kluczowe arterie zbożowe kontynentu.
Geopolityczna Szachownica - Pomorze na Przełomie XIII i XIV Wieku
Dziedzictwo Samborydów i Próżnia Władzy
Aby zrozumieć dramat 1308 roku, musimy cofnąć się do korzeni politycznych Pomorza Gdańskiego. W XIII wieku region ten rządzony był przez lokalną dynastię Samborydów (Sobiesławiców), którzy, choć wywodzili się z pnia słowiańskiego i początkowo pełnili funkcję namiestników książąt piastowskich, z czasem wybili się na niezależność. Książę Świętopełk II Wielki (Swantopolk), panujący w latach 1220-1266, uczynił z Gdańska prężny ośrodek, nadając mu prawa miejskie na wzór lubecki (ok. 1224 lub 1263 r.) i tocząc zacięte boje zarówno z Piastami, jak i z Duńczykami.
Wygasnięcie dynastii wraz ze śmiercią Mściwoja II w 1294 roku otworzyło "puszkę Pandory". Na mocy układu w Kępnie (1282), Pomorze miało przypaść Przemysłowi II, księciu wielkopolskiemu, co było krokiem milowym w drodze do zjednoczenia ziem polskich. Jednakże zabójstwo Przemysła II (1296) i późniejsza ekspansja czeskich Przemyślidów - Wacława II i Wacława III - wprowadziły chaos. Po śmierci Wacława III w 1306 roku, pretensje do korony polskiej i Pomorza zgłosił Władysław Łokietek, książę kujawski, człowiek niezłomny, ale dysponujący ograniczonymi zasobami.
Ród Święców i "Zdrada Stanu"
Kluczowym graczem w tej grze o tron nie byli jednak tylko monarchowie, ale potężne rody możnowładcze. Na Pomorzu dominowała rodzina Święców (von Swienca). Piotr z Nowego (Piotr Święca) pełnił z nadania czeskiego funkcję starosty pomorskiego, gromadząc w swoich rękach ogromną władzę i majątek.
Gdy Władysław Łokietek objął władzę, jego relacje ze Święcami uległy gwałtownemu pogorszeniu. Książę, dążąc do centralizacji i potrzebując funduszy, zaczął rozliczać starostów z dochodów, co Święcowie odebrali jako zamach na ich pozycję. W 1307 roku doszło do aktu, który w języku średniowiecznego prawa można nazwać felonią - zdradą seniora. W miejscowości Lędowo Święcowie zawarli tajny układ z margrabiami brandenburskimi (z dynastii askańskiej), Waldemarem i Ottonem IV. W zamian za gwarancję urzędów i dziedzicznych posiadłości, obiecali oddać Pomorze pod zwierzchnictwo Brandenburgii.
Brandenburska Ofensywa
Latem 1308 roku spisek przeszedł w fazę realizacji. Wojska brandenburskie, wspierane przez stronników Święców, wkroczyły na Pomorze. Opór był słaby, gdyż większość lokalnego rycerstwa była zdezorientowana lub przekupiona. Najeźdźcy szybko dotarli do Gdańska. Miasto (civitas), zamieszkane w dużej mierze przez kupców niemieckich (przybyszów z Lubeki i innych miast Hanzy), otworzyło bramy przed Brandenburczykami, widząc w nich gwarantów stabilności handlowej i politycznej, w przeciwieństwie do "chwiejnego" władztwa Łokietka.
Jedynym punktem oporu pozostał gród książęcy (zamek), broniony przez wiernego Łokietkowi sędziego pomorskiego Boguszę i niewielką załogę. Sytuacja była beznadziejna. Łokietek, uwikłany w walki w Małopolsce i na Rusi, nie mógł przysłać odsieczy.
Główni Aktorzy Konfliktu 1308 Roku
| Postać / Grupa | Rola i Interesy |
| Władysław Łokietek | Książę polski, dążący do utrzymania dostępu do morza, militarnie osłabiony. |
| Ród Święców | Potężni możnowładcy pomorscy, inicjatorzy buntu przeciw Łokietkowi, sojusznicy Brandenburgii. |
| Margrabiowie Brandenburscy | Waldemar i Otto IV, dążący do ekspansji terytorialnej na wschód (Nowa Marchia). |
| Zakon Krzyżacki | Zakon rycerski w Prusach, posiadający silną armię i ambicje terytorialne względem ujścia Wisły. |
| Patryciat Gdański | Niemieckojęzyczna elita handlowa miasta, pragmatycznie nastawiona, początkowo popierająca Brandenburgię. |
| Bogusza | Sędzia pomorski, dowódca polskiej załogi w grodzie gdańskim, lojalista Łokietka. |
Pakt z Diabłem - Interwencja Krzyżacka
Desperacka Decyzja Boguszy
Oblężony w grodzie Bogusza znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Brandenburczycy kontrolowali miasto i blokowali dostęp do zaopatrzenia. Wówczas to, za radą przeora dominikanów Wilhelma, podjęto decyzję o wezwaniu na pomoc sąsiadów zza Wisły - Krzyżaków. Był to ruch ryzykowny, zważywszy na wcześniejszą ekspansywną politykę Zakonu (który już w 1301-1302 roku krótko obsadzał Gdańsk na prośbę Wacława II, by chronić go przed Rugijczykami ), ale w oczach Boguszy - jedyny możliwy.
Negocjacje i Pierwsza Odsiecz
Zakon Krzyżacki, kierowany wówczas przez Wielkiego Mistrza Siegfrieda von Feuchtwangen (rezydującego jeszcze w Wenecji) oraz Mistrza Krajowego Prus Heinricha von Plötzke, przyjął propozycję z entuzjazmem. Oficjalnie występowali jako sojusznicy chrześcijańskiego księcia przeciwko najeźdźcom. Ustalono, że Zakon obsadzi połowę zamku, a koszty operacji pokryje strona polska.
W sierpniu 1308 roku do gdańskiego grodu wpłynęła odsiecz pod dowództwem komtura Günthera von Schwarzburga. Oddział składał się z około 100 rycerzy zakonnych i 200 knechtów, co w warunkach średniowiecznych stanowiło znaczącą siłę uderzeniową. Pojawienie się ciężkozbrojnej jazdy zakonnej zmieniło dynamikę konfliktu. Brandenburczycy, nieprzygotowani na wojnę z potęgą zakonną, odstąpili od oblężenia grodu i wycofali się z miasta we wrześniu 1308 roku.
Eskalacja Żądań i Osoba Heinricha von Plötzke
Gdy zagrożenie zewnętrzne minęło, ujawniły się prawdziwe intencje Zakonu. Do Gdańska przybyły główne siły krzyżackie pod osobistym dowództwem Mistrza Krajowego Heinricha von Plötzke. Była to postać nietuzinkowa - urodzony w Płocku (na Mazowszu), był potomkiem książąt mazowieckich (choć z racji służby w zakonie nie używał tytułów), co dodawało pikanterii jego konfliktowi z Piastem Łokietkiem. Von Plötzke był politykiem twardym, ambitnym i pozbawionym skrupułów.
W październiku 1308 roku von Plötzke wystawił Łokietkowi rachunek za pomoc: 10 000 grzywien srebra. Była to kwota astronomiczna, równowartość kilkuletnich dochodów całego królestwa, a z pewnością przewyższająca wartość ówczesnego Gdańska. Dla porównania, późniejszy zakup całej Nowej Marchii kosztował podobne sumy. Łokietek, zmagający się z problemami finansowymi, zaoferował jedynie 300 grzywien (lub według innych źródeł, zwrot kosztów w naturze).
Odmowa zapłaty pełnej kwoty stała się dla Krzyżaków pretekstem do casus belli. Von Plötzke uznał, że skoro książę nie płaci, Zakon ma prawo zatrzymać zajęte terytorium jako rekompensatę.
Noc Zagłady - Rekonstrukcja Wydarzeń z 12/13 Listopada 1308
Wydarzenia nocy z 12 na 13 listopada obrosły legendą i stały się przedmiotem wielowiekowego sporu historycznego i propagandowego. Analiza dostępnych źródeł pozwala jednak na dość precyzyjną rekonstrukcję dramatu.
Przejęcie Grodu i Miasta
W nocy rycerze zakonni, stacjonujący już w części grodu, zaatakowali polską załogę. Zaskoczenie było całkowite. Żołnierze Boguszy zostali wyparci lub zabici. Następnie machina wojenna Zakonu skierowała się przeciwko miastu (civitas). Mieszczanie, którzy wcześniej sympatyzowali z Brandenburgią, próbowali stawiać opór, ale drewniane palisady nie stanowiły przeszkody dla zaprawionych w bojach krzyżowców.
Spór o Liczbę Ofiar: Między Hekatombą a Egzekucją
Kluczowym elementem sporu historiograficznego jest skala przemocy, jaka wówczas nastąpiła.
- Wersja Polska ("Rzeź Gdańska"): Źródła polskie, w tym słynna bulla papieża Klemensa V z 1310 roku (wydana na podstawie skargi Łokietka), mówią o zamordowaniu 10 000 ludzi. Podczas procesu warszawskiego w 1339 roku świadkowie zeznawali o rzekach krwi, mordowaniu niemowląt i ucieczkach do kościołów, które nie dawały schronienia. Świadek Gerward mówił o "wielkiej rzezi ludu chrześcijańskiego". Liczba 10 000 ma jednak charakter symboliczny (oznaczający "mnóstwo") i biblijny; demografowie szacują, że cały Gdańsk liczył wówczas nie więcej niż 2000-3000 mieszkańców.
- Wersja Niemiecka (Tradycyjna): Historycy niemieccy (np. Johannes Voigt w XIX w.) przez lata twierdzili, że stracono jedynie 16 "złoczyńców" - przywódców buntu i rycerzy, którzy złamali słowo. Narracja ta miała na celu cywilizowanie obrazu Zakonu jako zaprowadzającego porządek prawny.
- Współczesna Synteza: Dziś historycy (tacy jak Błażej Śliwiński czy Peter Oliver Loew) są zgodni, że prawda leży pośrodku, choć bliżej polskiej interpretacji w kwestii brutalności, a niemieckiej w kwestii liczb bezwzględnych. Szacuje się, że zginęło od 60 do kilkuset osób. Byli to głównie polscy rycerze z załogi grodu oraz znaczna część patryciatu miejskiego. Jednak kluczowym aspektem nie jest sama liczba zabitych, lecz totalna destrukcja tkanki miejskiej.
"Vixit, non est" - Zniszczenie Starego Miasta
Krzyżacy nie zadowolili się zajęciem miasta. Podjęli decyzję o jego fizycznej likwidacji. Dotychczasowe miasto na prawie lubeckim (rejon dzisiejszego kościoła św. Katarzyny) zostało spalone i rozebrane. Mury miejskie zburzono, aby uniemożliwić przyszłe bunty. Ocalałą ludność przesiedlono, m.in. do osady zwanej później Osiekiem (Mattenbuden). Była to inżynieria społeczna na wielką skalę - Zakon chciał zbudować nowy ośrodek od podstaw, na własnych warunkach i według własnego planu.
Realpolitik i Legalizacja Zaboru
Traktat w Soldin (1309)
Zakon Krzyżacki doskonale zdawał sobie sprawę, że zajęcie Pomorza siłą jest aktem bezprawnym w świetle prawa międzynarodowego. Dlatego Heinrich von Plötzke podjął genialny w swym cynizmie manewr dyplomatyczny. Skoro Brandenburczycy rościli sobie prawa do Pomorza (na podstawie układu ze Święcami), Zakon postanowił te prawa od nich... odkupić.
13 września 1309 roku w Myśliborzu (Soldin) zawarto traktat, w którym margrabia Waldemar zrzekł się wszelkich roszczeń do Pomorza Gdańskiego na rzecz Zakonu za sumę 10 000 grzywien srebra. Była to dokładnie ta sama kwota, której wcześniej żądano od Łokietka. Transakcja ta pozwoliła Zakonowi twierdzić przed papieżem i cesarzem, że są legalnymi właścicielami ziemi, którą nabyli drogą kupna, a nie podboju.
Przeniesienie Stolicy do Malborka
Konsekwencje zajęcia Gdańska były fundamentalne dla struktury samego Zakonu. We wrześniu 1309 roku Wielki Mistrz Siegfried von Feuchtwangen przeniósł siedzibę główną Zakonu z Wenecji do Malborka (Marienburg) na Powiślu. Decyzja ta miała wymiar symboliczny i strategiczny:
- Koniec snów o Lewancie: Zakon ostatecznie porzucił plany odzyskiwania Ziemi Świętej (po upadku Akki w 1291 r.).
- Budowa Państwa: Celem stało się stworzenie zwartego terytorialnie państwa nad Bałtykiem. Gdańsk, jako główne okno na świat tego państwa, stał się jego "płucami" gospodarczymi.
Procesy Polsko-Krzyżackie
Polska nie pogodziła się z utratą Pomorza. Rozpoczęła się długa wojna prawna.
- Proces w Inowrocławiu (1320-1321): Sędziowie papiescy nakazali zwrot Pomorza. Zakon wyroku nie uznał.
- Proces w Warszawie (1339): Jeden z najlepiej udokumentowanych procesów średniowiecza. Wysłannicy papieża Benedykta XII przesłuchali 126 świadków. Zeznania te (zachowane w Lites ac res gestae) są wstrząsającym zapisem pamięci zbiorowej o wydarzeniach 1308 roku. Świadek Wojciech z Solca zeznał, że widział "trupy leżące na ulicach, które psy szarpały". Sąd ponownie nakazał zwrot ziem i wypłatę odszkodowania (194 500 grzywien), ale Krzyżacy ponownie zignorowali wyrok, podważając kompetencje sędziów.
Ostatecznie konflikt został "zamrożony" pokojem w Kaliszu (1343), gdzie Kazimierz Wielki, w imię realpolitik, zrzekł się praw do Pomorza (jako "wieczystej jałmużny" dla Zakonu), zachowując jednak tytuł "pana i dziedzica Pomorza".
Architekci Morskiej Potęgi - Zakon w Hanzie
Po spacyfikowaniu Gdańska, Krzyżacy przystąpili do budowy swojej potęgi ekonomicznej. Okres 1308-1410 to czas bezprecedensowego wzrostu gospodarczego regionu, opartego na bezwzględnym monopolu i efektywnej administracji.
Nowe Miasto: Rechtstadt
Na miejscu zniszczonego grodu i osady, Zakon wytyczył nowe miasto - Główne Miasto (Rechtstadt). W 1343 roku (lub 1342) Wielki Mistrz Ludolf König nadał mu przywilej lokacyjny na prawie chełmińskim. To wtedy powstał znany nam dzisiaj układ urbanistyczny z ulicą Długą i Długim Targiem, Dworem Artusa i Bazyliką Mariacką. Zakon narzucił miastu swoją architekturę władzy:
- Zamek Komtura: Wzniesiony w miejscu dawnego grodu (dzisiejsze Grodzisko nad Motławą), był symbolem militarnej kontroli. Oddzielony od miasta fosą i murami, stanowił "państwo w państwie".
- Wielki Młyn: Wybudowany na Kanale Raduni, był największym zakładem przemysłowym średniowiecznej Europy, symbolem technologicznej przewagi Zakonu.
Monopol Zbożowy i Wiślany
Rzeka Wisła stała się główną arterią handlową Europy Środkowej. Zakon kontrolował jej bieg poprzez system zamków (Toruń, Świecie, Gniew, Malbork, Gdańsk).
- Mechanizm wyzysku: Krzyżacy wprowadzili prawo składu i przymus drogowy. Zboże z Polski i Litwy musiało trafiać do gdańskiego portu, gdzie urzędnicy zakonni (szafarze) mieli prawo pierwokupu po narzuconych cenach.
- Eksport: W XV wieku eksport zboża przez Gdańsk sięgał dziesiątek tysięcy łasztów rocznie. Zboże to trafiało do Flandrii, Anglii i Skandynawii, karmiąc rodzące się metropolie Zachodu.
Bursztyn - Złoto Północy
Zakon ustanowił ścisły monopol na wydobycie i handel bursztynem. Za jego nielegalne posiadanie groziła kara śmierci (słynne "sądy bursztynowe"). Surowiec ten, zbierany na plażach Mierzei Wiślanej i Sambii, był eksportowany do Lubeki i Brugii, gdzie przerabiano go na różańce (paternostery) - towar luksusowy o ogromnej marży.
Zakon a Liga Hanzeatycka
Relacja Zakonu z Hanzą była unikalna. Zakon był jedynym państwem terytorialnym, które jako instytucja zostało przyjęte do Ligi Hanzeatyckiej.
- Symbioza: Hanza potrzebowała militarnej ochrony Zakonu przed piratami (m.in. Bracian Witalijskich). Zakon potrzebował floty Hanzy do transportu swoich towarów.
- Rywalizacja: Jednocześnie Zakon konkurował z własnymi poddanymi - kupcami gdańskimi. Szafarze zakonni (urzędnicy handlowi, tacy jak Wielki Szafarz w Malborku) prowadzili handel na własny rachunek, będąc zwolnieni z ceł i podatków, co budziło wściekłość patryciatu miejskiego. To napięcie stało się jedną z przyczyn późniejszego buntu miast pruskich.
Wzrost Eksportu Zboża przez Gdańsk (dane szacunkowe i przykładowe dla zobrazowania trendu)
| Okres | Szacowany wolumen (w tys. łasztów) | Główni odbiorcy | Rola Zakonu |
| Przed 1308 | Niewielki, handel lokalny | Skandynawia | Brak kontroli |
| 1350-1400 | Dynamiczny wzrost (ok. 5-10 tys.) | Flandria, Anglia | Organizator i główny pośrednik |
| XV wiek | Masowy (ok. 20-30 tys.) | Niderlandy, Europa Zach. | Konkurent dla miast, beneficjent ceł |
Historiografia - Walka o Pamięć
Wydarzenia 1308 roku stały się poligonem dla historyków, zwłaszcza w XIX i XX wieku, kiedy spór o Gdańsk był elementem walki narodowej.
Perspektywa Niemiecka
Niemiecka historiografia, reprezentowana m.in. przez Heinricha von Treitschke czy Johannesa Voigta, przez lata starała się legitymizować zabór. Argumentowano, że:
- Zakon przyniósł "kulturę i prawo" na dzikie tereny słowiańskie (Kulturträger).
- Ofiar było niewiele, a kara była sprawiedliwa za "zdradę" miasta.
- Rozwój Gdańska pod rządami Zakonu (budowa Długiego Targu, Żurawia, murów) był dowodem na cywilizacyjną wyższość rządów niemieckich.
Perspektywa Polska
Dla Polaków, zwłaszcza w okresie zaborów i po 1945 roku, rok 1308 był symbolem "germańskiego naporu na wschód" (Drang nach Osten). Historycy tacy jak Stanisław Kujot czy później przedstawiciele tzw. "szkoły gdańskiej", podkreślali:
- Prawną przynależność Pomorza do Polski.
- Martyrologię ludności (używanie terminu "rzeź" i eksponowanie liczby 10 000 ofiar).
- Ciągłość osadnictwa słowiańskiego mimo germanizacji.
Współczesna Synteza i Konsensus
Dzięki badaniom ostatnich dekad (m.in. sympozja polsko-niemieckiej komisji podręcznikowej), emocje opadły. Uznaje się dziś, że:
- Liczba ofiar była mniejsza niż w legendach, ale akt przemocy był faktem i miał charakter terroru politycznego.
- Gdańsk przed 1308 rokiem był miastem wieloetnicznym, ale politycznie związanym z Polską.
- Rozwój gospodarczy pod rządami Zakonu był niezaprzeczalny, ale odbywał się kosztem wolności politycznych mieszkańców, co ostatecznie doprowadziło do upadku państwa zakonnego.
Dziedzictwo Krwi i Cegły
Zajęcie Gdańska w 1308 roku to moment, w którym historia Europy Środkowej skręciła na nowe tory. Polska, odcięta od morza, zmuszona była do szukania ekspansji na Wschodzie (unia z Litwą). Zakon Krzyżacki osiągnął szczyt potęgi, stając się unikalnym w skali świata hybrydowym tworem - państwem zakonnym o strukturze korporacji handlowej.
Jednak w tym triumfie tkwiło ziarno klęski. Brutalność podboju 1308 roku stworzyła "czarną legendę" Krzyżaków, którą Polska skutecznie wykorzystywała na arenie międzynarodowej (m.in. na soborze w Konstancji). Co ważniejsze, konflikt interesów ekonomicznych między Zakonem a podległymi mu miastami (Gdańskiem, Toruniem) stał się nie do utrzymania.
W 1454 roku historia zatoczyła koło. Potomkowie tych, którzy przeżyli rok 1308 - gdańscy mieszczanie ze Związku Pruskiego - wypowiedzieli posłuszeństwo Zakonowi. Sami zburzyli zamek komtura, kamień po kamieniu, tak że do dziś nie został po nim niemal żaden ślad. Powrót Gdańska do Korony Polskiej w 1466 roku (II pokój toruński) i nadanie mu szerokiej autonomii zapoczątkowały "Złoty Wiek" miasta. Ale cień nocy świętego Brykcjusza 1308 roku pozostał w pamięci jako przestroga przed tym, co dzieje się, gdy prawo siły bierze górę nad siłą prawa.
Jak pisał kronikarz Piotr z Dusburga, chwaląc czyny braci zakonnych: "Wojna z poganami jest święta". Jednak w Gdańsku 1308 roku wojna toczyła się przeciw chrześcijanom, a jej stawką nie było zbawienie dusz, lecz panowanie nad spichlerzem Europy. I to właśnie ta sprzeczność ostatecznie pogrzebała moralny mandat Zakonu Najświętszej Marii Panny.





0 Komentarze