Odkryj perłę renesansu w sercu dawnych Prus Górnych: pałac w Klecewie

Malowniczo położone nad brzegiem jeziora Kucki, Klecewo jest czymś więcej niż tylko urokliwym punktem na mapie dawnych Prus Górnych. To miejsce, w którym historia nie jest zamknięta w podręcznikach, lecz wyziera z każdego kamienia dawnych zabudowań i szumi w starych drzewach. Od pruskiej osady Alczenow, przez posiadłość rodu Kleców, aż po siedzibę baronów von Rosenberg - zapraszamy w fascynującą podróż przez osiem stuleci, by odkryć tajemnice tej niezwykłej miejscowości, gdzie przeszłość nierozerwalnie splata się z teraźniejszością.




Korzenie miejscowości sięgają czasów pogańskich Prusów, którzy założyli tu osadę o nazwie Alczenow - "Olszynowa". Jednak historia Klecewa, jaką znamy z dokumentów, zaczyna się krystalizować w momencie przejęcia tych ziem przez ród Kleców. To imię Kleca II Młodszego dało początek obecnej nazwie i zapoczątkowało erę panowania tej rodziny, której kolejni przedstawiciele mieli dbać o rozwój tych terenów przez następne dziesięciolecia





Potomkowie Kleca II Młodszego na trwałe zapisali się na kartach historii miejscowości, dbając o jej rozwój przez kolejne dekady. Ród kontynuował Szymon I, uważany za syna założyciela linii, a następnie pałeczkę przejął jego następca - syn lub bratanek - Szymon II. Ich obecność i działalność potwierdzają zachowane wzmianki w średniowiecznych dokumentach. Ważnym ogniwem w tej genealogicznej łańcuchu był również Szymon III, odnotowany w źródłach z 1378 roku jako lennik pomezański, a dzieło przodków kontynuował później jego syn, Mikołaj .





Wraz z nadejściem XV wieku zakończyła się stabilna era rodu Kleców, a majątek zaczął przechodzić w ręce różnych niemieckich rodzin. Okres ten charakteryzował się większą rotacją właścicieli, wśród których źródła wymieniają m.in. Adama z Dąbrówki, Kaspara z Klecewa, Barcza Milewskiego czy Jana Wierzbowskiego. Mimo tych zmian, osada nadal się rozwijała. Prawdziwy przełom i początek nowego, znaczącego rozdziału w historii Klecewa przyniósł jednak wiek XVII. Wówczas to dobra stały się własnością rodu Gruszczyńskich herbu Poraj, którzy przybyli na te tereny aż z Gruszczyc na ziemi sieradzkiej, by zapoczątkować tu swoją linię rodową.





Prawdziwy punkt zwrotny, wynoszący prestiż majątku na nowy poziom, nastąpił w 1809 roku. Wówczas to Antoni Gruszczyński otrzymał tytuł baronowski oraz przydomek Rosenberg, otwierając tym samym erę panowania baronów von Rosenberg w Klecewie. Był to czas największego rozkwitu miejscowości. Kolejni potomkowie rodu, włącznie z ostatnim przedwojennym właścicielem, Franzem Adalbertem Karlem Arnoldem von Rosenberg, kontynuowali rodzinne tradycje, dbając o rozwój gospodarczy dóbr. Najtrwalszym i najbardziej imponującym świadectwem ich obecności oraz dbałości o majątek pozostaje do dziś okazały zespół pałacowo-parkowy wraz z zabudowaniami folwarcznymi.



Jednak wspaniały pałac to nie tylko perła architektury, ale i milczący świadek historii, które mieszkańcy Klecewa przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Wśród lokalnej społeczności wciąż żywe są legendy, nadające przeszłości majątku tragiczny, a zarazem tajemniczy wymiar. Jedna z najbardziej przejmujących opowieści dotyczy Alfredy, córki ostatniego właściciela. 

Jej młode życie miało zakończyć się przedwcześnie i dramatycznie - jedne wersje mówią o samobójstwie podyktowanym nieszczęśliwą miłością, inne o nieszczęśliwym wypadku podczas kąpieli w jeziorze. Cień na spuściźnie rodu kładą również powojenne losy rodowych grobowców, znajdujących się na terenie majątku. 

Według bolesnych relacji mieszkańców, te miejsca wiecznego spoczynku von Rosenbergów nie zaznały spokoju; w chaosie po II wojnie światowej miały zostać splądrowane przez członków organizacji Służba Polsce, co stanowi smutny epilog dawnej świetności .



Współczesne Klecewo to miejsce, w którym teraźniejszość spokojnie współistnieje z wyraźnymi śladami przeszłości. Choć burzliwe dzieje XX wieku odcisnęły swoje piętno, a dawny majątek zmienił swoje funkcje, duch historii wciąż jest tu wyczuwalny na każdym kroku. Centralnym punktem krajobrazu pozostaje pałac, niemy świadek minionych epok.

Mimo że obecnie znajduje się w rękach prywatnych i nie jest udostępniony do zwiedzania, jego bryła nadal imponuje, stanowiąc trwałe świadectwo dawnej świetności rodu von Rosenberg. Wokół rezydencji przetrwał również zespół zabudowań folwarcznych; dawna kuźnia, wozownia czy stajnie przypominają o czasach, gdy majątek tętnił intensywnym życiem gospodarczym.

Dopełnieniem tego historycznego pejzażu jest jezioro Kucki. Niegdyś kluczowe dla dworskiej gospodarki rybackiej, dziś zmieniło swoje oblicze, stając się oazą spokoju przyciągającą miłośników przyrody i malowniczych widoków.




Na terenie majątku znajdują się również grobowce rodowe, w których spoczywali członkowie rodziny von Rosenberg. Według relacji mieszkańców, grobowce te miały zostać splądrowane przez członków organizacji Służba Polsce po II wojnie światowej.





Klecewo to zatem znacznie więcej niż tylko malowniczy punkt na mapie. To przestrzeń, w której wielowiekowa, nierzadko burzliwa historia przenika się z teraźniejszością, tworząc unikalną atmosferę. Warto odwiedzić to miejsce, by niespiesznie spacerując nad brzegiem jeziora czy spoglądając na bryłę dawnego pałacu, poczuć ducha minionych epok. 

Tutaj każdy krok zdaje się przywoływać cienie dawnych mieszkańców, od pruskich osadników, przez ród Kleców, aż po rodzinę von Rosenberg, i pozwala choć na chwilę przenieść się w czasie, odkrywając fascynujące tajemnice przeszłości ukryte w murach i krajobrazie  




Warto odwiedzić to miejsce, aby poczuć ducha historii i odkryć tajemnice przeszłości. To miejsce, gdzie każdy krok przywołuje wspomnienia dawnych mieszkańców i pozwala przenieść się w czasie.


Prześlij komentarz

0 Komentarze